Czy szczepionki wywołują autyzm?
W mediach nieustannie toczy się dyskusja czy szczepić dzieci, czy też je przed tym uchronić? Najczęściej wysuwanym argumentem przez przeciwników szczepionek jest to, że mogą wywoływać autyzm. Czy jest to jednak aby na pewno prawda?
Firmy farmaceutyczne w zmowie z lekarzami
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że przemysł farmaceutyczny generujący ogromne, wręcz niewyobrażalne dochody, nie zamierza przestać na nas zarabiać. Dowodem jest choćby wysyp reklam syropów, leków i suplementów, które mają nas ochronić przed przeziębieniem, grypą itp. Jesień to prawdziwe żniwo dla tego rynku. Pewne jest, że nie chodzi im o nasze zdrowie czy profilaktykę, ale przede wszystkim o pieniądze. Lekarze także dostają swoją dolę za przepisywanie niektórych lekarstw, które dużo taniej można kupić w formie ich odpowiedników dużo. To jasne i podobnie jest ze szczepionkami. Na każdej podawanej dziecku szczepionce da się dobrze zarobić, więc w ich interesie jest zamykanie ust tym, którzy szczepieniom się zwyczajnie sprzeciwiają.
Autyzm poszczepienny?
SafeMinds, czyli największa organizacja zajmująca się szczepionkami na świecie, wyklucza wpływ szczepionek na autyzm. Organizacje snujące wręcz przeciwne teorie wielokrotnie sugerowały, że szczepionki mają wpływ na powstawanie autyzmu i jest to ich skutek uboczny. Trzeba jednak jasno podkreślić, że jak dotąd nie ma badań, które potwierdzałyby tę hipotezę. Organizacje te nawet zebrały pieniądze, aby wykonać badania na własną rękę i ku ich zaskoczeni potwierdzono, że szczepionki nie wywołują autyzmu. Dziś trudno im wciąż zgodzić się z tym, bądź co bądź, naukowym faktem.
Czy szczepionki wywołują skutki uboczne?
Bez wątpienia, jak wszystkie leki, szczepionki wywołują skutki uboczne. To się zdarza, ponieważ szczepionka sama w sobie to najprościej mówiąc, wstrzykiwana do obiegi choroba, a bardziej szczegółowo – osłabiony lub wręcz całkiem zabity patogen. Organizm musi mu stawić czoła, a więc się na niego uodpornić. O szczepionkach wiele się mówi, ale rzadko kiedy wspomina się, że zwyczajne leki także mogą wywoływać poważne skutki uboczne. Czy jednak ktoś czyta ten dział na ulotce? Z powodu Paracetamolu może nam w dużym uproszczeniu odpaść skóra, a jednak nie wzbraniamy się przed jego zażywaniem w czasie gorączki.
Rodzic wciąż może decydować!
Z drugiej strony patrząc na ten problem zauważmy, że czasem okazuje się, iż wcześniej wprowadzone na rynek leki uważane za bezpieczne po latach okazały się zgubne. Nie można wykluczyć takiej sytuacji, jeśli chodzi o szczepionki. Przeciwnicy szczepień mawiają, że najbezpieczniejsza szczepionka to ta, której nie wzięliśmy. Co więc robić? Rodzic ma prawo decydować o sczepieniu swego dziecka i nie można w tym względzie dać się zastraszyć. Jeśli potrafimy obiektywnie spojrzeć na ten problem, to decydujemy w zgodzie z własnym rodzicielskim sumieniem, bez względu na to, co dobiega do naszych uszu z obu zwaśnionych stron.